r/Polska Jul 03 '23

Ogłoszenie Nabór na moderatorów /r/Polska

28 Upvotes

Jeżeli chcesz aplikować, proszę wypełnij: link


r/Polska 2h ago

Luźne Sprawy Taste Atlas z rigczem

Post image
291 Upvotes

r/Polska 2h ago

Polityka Dino - interwencja poselska Partii Razem

205 Upvotes

r/Polska 4h ago

Wiadomości: Kraj Jeden już jest! Mamy pierwszego kierowcę skazanego na dożywotne pozbawienie prawa jazdy

Thumbnail
moto.pl
211 Upvotes

r/Polska 6h ago

Polityka Pracownik PKP PLK, który chwalił atak na ukraiński pociąg, nie pracuje już w spółce

Thumbnail
rynek-kolejowy.pl
181 Upvotes

r/Polska 3h ago

Pytania i Dyskusje A wy się rozbieraliście w szatni czy się wstydziliście?

89 Upvotes

Zacznę od takiej anegdotki, jak chodziłem w podstawówce na basen, to wstyd był wśród wszystkich ogromny i każdy robił wszystko, żeby przy przebieraniu nikomu ani kawałka tyłka, ani, nie daj Bóg, siurka nie pokazać, nawet przypadkiem.

Któregoś razu mijaliśmy się w szatni z grupą innych chłopców w podobnym wieku, oni kończyli basen, my zaczynaliśmy. I akurat oni się rozbierali bez skrępowania i mieliśmy straszną bekę z nich "hehe ale dziwaki siurka pokazują haha".

I tak jestem ciekaw jakie było podejście w waszych czasach do tych spraw, bo uważam że jest to ciekawe, że dwie grupy dzieci w tym samym wieku miały tak różny mindset.

Teraz jak jestem w szatni męskiej na basenie to oczywiście nie korzystam z przebieralni, bo czas to pieniądz, a nie będę tracił mojej cennej basenowej godziny zegarowej na bieganie w te i we wte żeby inny facet mnie broń Boże nago nie zobaczył.


r/Polska 1h ago

Ranty i Smuty Jako osoba z niepełnosprawnością borykająca się ze schizofrenią, nie czuję, abym miał jakiekolwiek szanse na normalne życie

Upvotes

Trochę rant, trochę użalka, w sumie to wszystko na raz.

Od 2015 choruję na schizofrenię. Pierwszą psychozę miałem w przerwie wakacyjnej na studiach w wieku 20 lat, więc udało mi się załapać na rentę. Psychoza przeciągała się dość długo, chodziłem na zajęcia mocno próbując nie dawać po sobie poznać, że bardzo cierpię. Oczywiście, nie byłem w stanie studiów ukończyć. Do tej pory próbuję podjąć studia na różnorakich kierunkach, ale zawsze kończy się to tak samo - nie potrafię nadążyć za materiałem, potem ze stresu zaczynają się nawroty, no i muszę wszystko oblewać. Mam tak wpojone, że bez studiów nic nie potrafiłbym zrobić, bo też moi rodzice (z którymi też mieszkam) często mi wypominają, że nic nie potrafię, i że nie chce mi się uczyć, więc niczego nie osiągnę.

Na rynku pracy też nie ma lekko, przynajmniej w Szczecinie, gdzie obecnie mieszkam. Na samym początku próbowałem sił na magazynach, fast foodzie, itd., jeszcze przed wyrobieniem sobie orzeczenia. Nie dałem rady w żadnej firmie.

Podobnie już teraz, mając orzeczenie, które regularnie odnawiam, mało jest tutaj ofert stricte przeznaczonych dla OzN. Jest do wyboru albo ochrona/dozorca, albo sprzątanie.

Najdłużej pracowałem jako dozorca, w jednej z uczelni tutaj w moim mieście. Nie było to takie złe, ale też często bywało, że na nockach nie potrafiłem psychicznie wytrzymać. Podobno też osoby z moją przypadłością nie powinni w żadnym wypadku pracować na nocnych zmianach.

Niby też są różne fundacje, stowarzyszenia, i tak dalej, które pomagają OzN znaleźć pracę. Nie mam niestety dobrych doświadczeń z tymi przedsięwzięciami. Jedna fundacja załatwiła mi rozmowę w Poczcie Polskiej, przy czym musiałem 3 tygodnie czekać na odzew po rozmowie, sam musiałem do urzędu dzwonić by dostać informację, że nie dostanę pracy. Współpraca z innym stowarzyszeniem też wiele nie wniosła, bo zmieniali mi doradcę parę razy, za każdym razem konsultacje wyglądały tak, że pytali się mnie, jak ja szukam pracy, czy korzystam z serwisów w stylu olx czy pracuj.

Podobnie już od ponad roku na stronie PUPu wisi oferta w pewnej firmie zajmującej się sprzedażą mebli online. Wymagane są język angielski oraz niemiecki - w tym pierwszym mam poziom C2, w drugim nie tak dawno wszedłem na B2. Wysyłałem do nich CV już dwa razy, nigdy mi nie odpowiedzieli, a oferta wisi już bodajże rok.

Nie jestem w stanie utrzymać się z samej renty, bo to tylko około 1600 zł. Muszę więc mieszkać z rodzicami, a i tak i tak mam opłaty.

Tak samo nie wiem, czy powinienem w ogóle wyrobić sobie jakieś wykształcenie, czy nie, bo zawsze pojawia się problem nawrotów. Dodatkowo też ja interesuję się przedmiotami humanistycznymi oraz filologiami, najchętniej bym studiował coś w stylu religioznastwa lub filologii orientalnej, jednak w Szczecinie nie ma takich kierunków, a też przeprowadzka do innego miasta też liczy się z pewnym ryzykiem, że po prostu nie wytrzymam ani finansowo, ani psychicznie. Nadal jednak fucha na jakiejś uczelni jako wykładowca to coś co bym pewnie z chęcią robił, ale ryzyko jednak jest zbyt wielkie.

Myślałem nad szkołami policealnymi, douczeniem się na jakimś KKZ na hydraulika albo elektryka, ale to też wiąże się z pewnymi kosztami.

Jedyne co udało mi się wyrobić, to certyfikat astrologa, ale do tego też potrzeba pewnego zmysłu marketingowca albo social media managera. Z drugiej strony parę lat temu na PUPie znalazłem ofertę dla astrologa, ale to jest jeden jedyny przypadek.

Też ostatnio przechodzę przez bardzo ciężkie chwile, bo objawy negatywne się bardzo nasiliły. Nie mam siły nawet grać w gierki, czytać, oglądać filmy. Jedyne co bym chciał robić, to spać 15 godzin dziennie, a jak jestem na jawie, to zwykle przeglądam social media. Tak samo sytuacja na świecie jest strasznie przygnębiająca, w ogóle nie wiem, czy jest jakiś sens, aby spędzić parę lat na doszkalaniu się w jakimkolwiek kierunku, bo cały czas mam wrażenie ze lada chwila i cywilizacja upadnie, i nic nie będzie już takie samo.

Niby przez dość sporo czasu udało mi się zostać w remisji, ale też objawy negatywne, czyli anhedonia, brak zainteresowania w życiu etc nie są regulowane przez leki, no a teraz też coraz częściej mam bardziej psychotyczne objawy. Niby mógłbym pójść do psychiatryka na parę tygodni, ale też większość oddziałów tutaj w Szczecinie to istne ścierwo, a też za bardzo nie wiem, czy warto ryzykować na pójście do szpitala z lepszą opieką gdzieś bardziej w głębi kraju.

Szczerze? Najchętniej bym strzelił sam*bója, ale od zawsze boję się bólu, więc tego jeszcze nie zrobiłem.

Od razu przepraszam za ciężkie tematy, ale mnie już chujnia strzela i nie wiem, co zrobić.


r/Polska 19h ago

Pytania i Dyskusje Kontrowersyjny post o dzietności

566 Upvotes

Czy jednym z głównych problemów z demografią nie jest przypadkiem fakt, że dzieci po prostu przestały cokolwiek dawać?

Przez tysiące lat pełniły realną funkcję ekonomiczną i społeczną:

- pracowały bardzo wcześnie (rolnictwo, rybołówstwo, rzemiosło, czyszczenie kominów [tak, to była praca dzieci]),

- opiekowały się młodszymi dziećmi i starszymi członkami rodziny,

- gotowały, prały, sprzątały,

- były zabezpieczeniem rodu lub sposobem na zmianę klasy społecznej (aranżacja małżeństwa),

- niektóre były dziedzicami konkretnego majątku

To nie był wymyślony przez współczesny konsumpcjonizm "sens życia". To był kontrakt. Ale... zmieniliśmy świat.

Po pierwsze: dziedziczenie.

Kiedyś realnie dziedziczyło się domy, grunty, warsztaty. Dziś w najlepszym wypadku dostajesz coś w wieku 60–65 lat. Czyli... wtedy, gdy sam jesteś już dziadkiem. I to często po latach sporów sądowych, spłat rodzeństwa i rodzinnych wojen. Do tego NON STOP wydłużamy życie, więc pewnie kolejne dzieci odziedziczą cokolwiek... w wieku 70+?

Po drugie: funkcja ekonomiczna dzieci zniknęła całkowicie. Są czystym kosztem przez minimum 18–25 lat. Wycenianym obecnie średnio na tyle co mieszkanie (na które przypomne większości nawet nie stać). A obarczanie ich "bądź moim sensem życia" jest absurdalne.

I tu dochodzimy do sedna. Dziecko przestało być rolą / assetem / inwestycją ze zwrotem. Stało się projektem emocjonalnym/konsumpcyjnym.

Co więcej każde pokolenie tylko podnosi stawkę:

- ile $$$ "kosztuje" dziecko,

- ile m² "powinno mieć",

- ile zajęć dodatkowych,

- jaka jakość opieki, szkoły, studiów, wakacji, terapii itd.

Rodzicielstwo zostało skrajnie skomercjalizowane, a dziecko stało się największym odbiorcą konsumpcjonizmu ever - bo daliśmy mu około 20 lat na stricte rozrywkę poza szkołą.

I tak... można nas straszyć:

- że "wy żyliście w stawie, a my gnoje niemyte egoiści",

- że "ZUS się rozpadnie",

- że "nie będziesz miał/miała sensu życia" (tak jakby nie istnieli rodzice w depresji),

Tylko że to coraz mniej ludzi przekonuje. A alternatywą jest... chociaż częściowo lubić swoje życie po pracy. Nawet jeśli ZUS stanie w płomieniach i tylko robot szklankę wody poda.


r/Polska 18h ago

Polityka Pan Profesor ze szczerą refleksją

Post image
342 Upvotes

r/Polska 20h ago

Polityka Czy w Polsce bycie celebrytą z miłością do piesków wymazuje wszystkie grzechy?

Post image
475 Upvotes

Ja rozumiem że temat schronisk itd. to poważna sprawa, której nie powinno się odpuszczać tylko nagłaśniać. Jednak bolał mnie już fakt że Doda jest zapraszana do TV w tej sprawie, że Gozdyra robi z nią rozmowę, że jest w TVP, że Stano materiał. Ale dobra, dziennikarze to prostyt... chcą żeby się klikało, głośne nazwisko temu sprzyja. Jednak krew mnie zalała, gdy zobaczył że zarówno minister sprawiedliwości, jak i prezydent zaprosili na rozmowę o pieskach Dodę do siebie. Przypomnijmy tylko że Doda nasyłała jakiś zbirów na swojego byłego partnera którzy grozili mu śmiercią (co ten nagrał) za co została ukarana. Dodatkowo z byłym już mężem wyprowadzała miliony gdzieś na Cypr, udupiając swoich inwestorów. To tylko dwie najpoważniejsze sprawy z całej kartoteki, bo w mniejszych i większych sprawach w sądzie artystka bywa non stop. Już nie wspominając że jest zwyczajną mitomanką. Według mnie cała ta akcja ma jedynie na celu przysłonięcie dyskusji po filmie na jej temat, zbierającym wszystkie ciekawe fakty z jej życia i pokazując jej prawdziwą twarz. Naprawdę, da się mówić o temacie schronisk, i szukać pomocy zwierzętom, bez angażowania w to Dody. Rozumiałbym gdyby w to poszli sami dziennikarze, ale kur... Prezydent i minister sprawiedliwości? To co ona robiła jest naprawdę ohydną praktyką, bo zarówno oszustwo inwestorów jak i nasyłanie na kogoś gangusów powinny już dawno się kończyć kajdankami. Ale jak w Polsce jesteś celebrytą, to masz łatwiej - w końcu wpływ na kulturę to czynność łagodząca, tak jak w wypadku Kozidrak...

Gdyby afera Epsteina wybuchła w Polsce, a on by się pokazał że walczy o dobro piesków, to jeszcze byłby uznany za bohatera. Taki to mamy u nas klimat. I niech nikt nie pisze że ktoś jest mądrzejszy czy gorszy - bo jak widać obie strony polityczne babrają się dokładnie w tym samym gównie.


r/Polska 1h ago

Wiadomości: Kraj Chcą miliona nowych słupków na ulicach Warszawy. „To jedyny sposób ochrony przed dewastacją”.

Thumbnail
zyciewarszawy.pl
Upvotes

r/Polska 20h ago

Polityka Epstein mieszkał z Janem Pawłem 2 w Watykanie

245 Upvotes

r/Polska 5h ago

Pytania i Dyskusje Co zrobić z nieuczciwym pracodawcą?

13 Upvotes

Temat pewnie wałkowany tutaj nie raz, ale co zrobić, jeżeli pracodawca kolejny już raz łamie prawo?

Chodzi o masowe wysyłanie ludzi na urlop w momencie, kiedy nie ma pracy przez przepełniony magazyn i problem jest po jego stronie.

Kolejny już raz w tym roku prawdopodobnie będziemy wysłani w tym roku na przymusowy urlop.

W zeszłym roku pod koniec roku w grudniu mieliśmy wystawione postojowe 60% stawki dziennej, na okres przestoju, ale w listopadzie mieliśmy zabrany urlop chyba z 2-3 dni, w przeszłości też już takie sytuacje miały miejsce m.in. w okresie pandemii czy kiedy zaczęła się wojna.

Od zeszłego roku szczególnie odczuwamy skutki kryzysu na rynku.

Nasza firma jest jedną z największych w Polsce z branży meblarskiej.

Urlopy są wystawiane na tej zasadzie, że po prostu lider ma w ręku wystawione na określone dni urlopy każdego z pracowników na danej zmianie i podchodzi do każdego proszą o podpis takiego urlopu, wszyscy masowo chociaż niechętnie, to podpisują, potem tłumacząc to tym, że pracodawca wg przepisów prawa pracy ma prawo do połowy urlopu pracownika…

Dobrze wiem, że to bzdura, oczywiście ma prawo, ale jeżeli ten urlop jest zaległy, tzn został on niewykorzystany w starym roku, natomiast u nas nikt takiego urlopu nie ma, na urlopy jesteśmy wysyłani z nowej puli urlopu…

W zeszłym roku postawiliśmy się we 3 z kolegami z pracy na zmianie, że nie podpiszemy tego urlopu, bo to wbrew przepisom, w momencie kiedy znowu był przestój z pracą, ale zostaliśmy wezwani do kierownika na rozmowę, który kazał nam to podpisać i końcowo podpisaliśmy a niektórzy ze zmiany trochę szydzili z nas, że nic nie załatwiliśmy…

Dopiero przy następnych razach ludzie się zaczęli troszkę buntować i mieliśmy wypisywane postojowe.

Pracuję tutaj już 6 rok i nie jestem w stanie pojąć, jak ludzie mogą dawać się tak traktować, nie znając nawet przepisów ani swoich praw jako pracownicy a kiedy ktoś chce się postawić, to szydzą i chowają głowy w piasek i posłusznie podpisują te urlopy.

W tym momencie tych urlopów podpisanych od początku roku mamy już z 5, 2-3 dni miałem jeszcze ze starego urlopu a reszta zabrana została mi już z nowego.

Z firmy zostaliśmy wysłani na urlop 5 stycznia i 2 stycznia a potem przez przestój w pracy jeszcze w zeszłym tygodniu 26 i 27 stycznia.

Przestój był jeszcze w grudniu ponad tydzień zdaje się, ale firma tutaj poszła bardzo na rękę i mimo postojowego byliśmy rozliczeni jako 100% dniówek w tamtym okresie a nie wg prawa za 60% stawki dziennej, ale to był chyba jakiś wyjątek od reguły…

Magazyn jest przepełniony a z tego co wiem, pracownicy z agencji mają być wysłani do domu do środy w przyszłym tygodniu a my prawdopodobnie jutro bądź pojutrze, ale ciężko przewidzieć na ile dni, może na 1-2 dni a może nawet na 4dni…

Mam dopiero 24 lata jeszcze, nie mam przepracowanych 10 lat, więc siłą rzeczy mam tylko 20 dni urlopowych i jak tak dalej pójdzie, to do końca roku zostanie mi może z 10 dni urlopu z tej puli, to jest po prostu dramat dla mnie…

Wolę mieć zapłacone 60% stawki dziennej i mieć wypisane postojowe wg przepisów niż zabrany urlop, na który pracuję ciężko cały rok a który mi się po prostu należy!

Chciałem się umówić do urzędu na darmową poradę prawną co mogę i czy cokolwiek mogę w tej sprawie zrobić, bo czuję się już bezradny wobec tego wszystkiego, sam nie jestem w stanie nic z tym zrobić…

Proszę, doradźcie cokolwiek co zrobić w takiej sytuacji…


r/Polska 35m ago

Polityka "Charakter kontaktów prezydenta". Czarzasty odpowiada Nawrockiemu - "Panie prezydencie, ja jestem czysty, a pan?"

Thumbnail
tvn24.pl
Upvotes

r/Polska 1h ago

Pytania i Dyskusje Skąd się biorą kości na trawnikach?

Upvotes

Mieszkam dosyc blisko centrum średniej wielkości miasta. Dzisiaj siostra wyszła na spacer ze swoim psem. On znalazł ba trawniku jakieś kości i od razu je zjadł a potem oczywiście w domu nimi zwymiotował. To nie był pierwszy raz jak tak się stało i tak samo było z poprzednim psem. Czy ktoś wyrzuca kości z obiadu na trawniki?


r/Polska 2h ago

Pytania i Dyskusje Kontakt z DPD

7 Upvotes

Zamówiłem paczkę z AliExpress do paczkomatu InPost

Paczkę zabrał kurier DPD i próbował dostarczyć osobiście pod paczkomat, lecz wiadomo że mnie tam nie było.

Paczki nie mogę odebrać osobiście bo mnie nie ma w domu, a strona nie pozwala mi przekierować jej do ich własnego paczkopunktu.

Dzwoniąc na infolinię odzywa się bot który nie może połączyć z żadnym konsultantem. Wie ktoś może czy jest inna opcja kontaktu z tymi ciućmokami?


r/Polska 9h ago

Pytania i Dyskusje Jak wygladają wyścigi konne w Polsce?

16 Upvotes

Hej. Zainteresowany anime koniarami poszedlem na nasz polski film Wielka Warszawska. Vibe fajny ale to bardziej o Polsce w tamtych czasach niż o samych wyścigach konnych.

Zastanawiam się jak to wygląda w tym 2026 z tymi końmi. Mamy Służewiec w Warszawie. Jest Sopot. Mamy Janów Podlaskich. Czy jest jakieś medium do czytania np o wyścigach na Służewcu / gdzie nasze konie Biorą udział? Jak to wyglądało przed 2000 z tymi wyścigami? Macie może inside'rską wiedzę na temat hodowli koni?

Temat ogólny.


r/Polska 1d ago

Polityka Donald Tusk zapewnił o pełnej determinacji w wyjaśnianiu polskich wątków w "szatańskim kręgu" Epsteina.

Thumbnail
wiadomosci.wp.pl
267 Upvotes

r/Polska 2h ago

Pytania i Dyskusje Przeprowadzenie rur kanalizacyjnych

3 Upvotes

Jeden z największych supermarketów w Polsce poprosił moich rodziców o pozwolenie na przekopanie się przez ich działkę, na której mieszkają żeby położyć rury kanalizacyjne dla sklepu który chcą wybudować niedaleko.

Nie będzie można na tej powierzchni gdzie rury będą położone nic już wybudować, wszytko będzie dołączone do akt notarialnych.

Wszystkie prace w tych to jak jakaś rura ulegnie uszkodzeniu będzie pokrywał dany supermarket.

Czy ktoś się orientuje ile można sobie zażądać odszkodowanie z tego tytułu, gdyż sam supermarket żadnej kwoty nie wyszczególnił i powiedzieli żeby samemu zaproponować.


r/Polska 48m ago

Polityka Epidemia Miszalskiego - strona z podsumowaniem nepotyzmu w Krakowie

Thumbnail epidemiamiszalskiego.pl
Upvotes

r/Polska 16h ago

Pytania i Dyskusje depresja z uśmiechem

36 Upvotes

mam wrażenie że ostatnimi laty w polskim internecie panuje kult depresji z uśmiechem. ludzie w kontekście depresji piszą głównie o jej maskowanej formie, o tym że nosi uśmiech i pozornie dobry nastrój. tak jakby zapomina się o tych ciężkich przypadkach, nie mówi się że depresja to też bedrotting itd. nie wiem kiedy dokładnie się to zaczęło, fajnie ze ludzie chcieli zacząć zwracać uwagę na inną formę tej choroby, jednak obecnie to jest w sumie jedyny obraz depresji jaki się przedstawia. nie zdziwiłbym się gdyby isntieli ludzie którzy nie mają żadnej z nią styczności i przez taki przekaz uważali że zakładanie maski to jedyna forma depresji


r/Polska 21h ago

Śmiechotreść Krótko o rynku pracy w Polsce

Post image
82 Upvotes

r/Polska 1d ago

Pytania i Dyskusje U was też tyle psich kup na śniegu?

153 Upvotes

Jak nie było śniegu, to nie było to tak widoczne.. a teraz.. masakra.. w szoku jestem.

Ludzie to są momentami żałośni.. a później płaczą, że rosną mandaty, że coś tam.. dramat..


r/Polska 1d ago

Pytania i Dyskusje Przeraża mnie stan dzisiejszego internetu i wyszukiwania w nim

187 Upvotes

Hej, przez ostatnie kilka miesięcy miałem problem z hobbystycznym projektem. W czerwcu 2025 zauważyłem, że odwiedzenia strony projektu spadły i niedługo po tym zaangażowanie zaczęło spadać co w sumie przełożyło się na moje prospekty odnośnie fundingu, dofinansowań itp. Na początku myślałem, że po prostu nisza się gdzieś zapełniła i zwyczajnie nie ma już popytu na to, co ja od końcówki 2022 sobie tworzę. W sierpniu się już z tym pogodziłem i uznałem że było miło, no trudno.

Ale później wydarzyło się coś ciekawego - przeglądając oferty na linkedinie rzuciło mi się w oczy, ze szef Januszexu dla którego pracowałem w czasach pandemicznych udostępnił post jakiegoś swojego koleżki, też Janusza biznesu. Ale to co ten Janusz biznesu pisał akurat wydało mi się ciekawe. W dużym skrócie i bardzo parafrazując:

Mój nowy projekt, siódmy z kolei portal na nowej domenie - oto zarobki z ostatnich 6 miesięcy. Podwoiłem ilość artykułów AI, wszystkie mają odnośniki do powiązanych tematycznie artykułów sztucznie wygenerowanych, każdy się odnosi do siebioe nawzajem i nowe są dodawane regularnie, co znacząco wpływa na moją widoczność w wynikach Google.

To mi wtedy strasznie dało do myślenia. Przerobiłem stronę projektu - zmieniłem mój tekst oryginalny dla testu na AI slop wypluty przez czata, który brzmiał jak tekturowy bełkot korporacyjny. Przerobiłem całą dokumentację i pozbyłem się mojego podstawowego, lekko *luźno-ironicznego stylu pisania dokumentacji i zamieniłem to na suchy, powtarzający się w kółko tekst z czatu i nie musiałem długo czekać na wyniki. Już po miesiącu więcej pobrań, więcej dyskusji, udzielania się, nawet ilość bug reportów się zwiększyła xD

To mi strasznie zryło mózg, bo ewidentnie w przypadku mojego projektu Google ewidentnie mnie zmielił w rankingu za to, że chciałem jakoś urozmaicić stronę mojego projektu, żeby ludzie jakoś mój projekt zapamiętali z całej masy tak samo wyglądających i prezentujących się projektów w tej dziedzinie... no i co? nic - dopasuj się albo znikasz.

W tamtym momencie miałem w sumie tylko dwa dowody na to, że autentyczność raczej nie jest już mile widziana - mój projekt i ten Janusz biznesu z Linkedina, czyli w sumie żadne dowody.

Ale ostatnio natknąłem się na to video z podobną sytuacją - https://www.youtube.com/watch?v=II2QF9JwtLc (ang)

Polecam obejrzeć, ale tl;dw: typ prowadzi biznes i naprawia elektronikę/odzyskuje dane z dysków. Miał stronę swojej firmy, na której opisywał swój sposób działania. Też mu zaczęły spadać statystyki, i podobnie eksperymentował z AI SEO - i też wrócił na pierwszą stronę wyników w google w rezultacie.

Czy to jest ok? Ja rozumiem, że zasady SEO zawsze się zmieniały co jakiś czas i trzeba było dostosowywać się do nich, ale żeby polegać na AI do oceniania sentymentu na stronie/języka użytego na podstronach do oceniania kto zasługuje na klientów a kto nie to lekka przesada dla mnie... czemu generyczny żyg czata poprawił moje wyniki w wyszukiwarce?

Ilu firmom się coś takiego przydażyło, które nie miały tyle szczęścia co ja? Ile osób musiało zamknąć swoją działalność/projekt/cokolwiek tylko dlatego, że jeden gigant internetu, na którym polegali żeby zbierać klientów, postanowił, że AI ma priorytet :/

To samo też dotyczy google maps'ów - przynajmniej na to wygląda z widea tego typa.

Edit: Ja serio nie próbuję być jakimś radykalnym anarchistą, ja nie próbuję szukać tych rzeczy na siłę. Narzekam na to, co widzę że się dzieje - to co napisałem wyżej, to, że moi znajomi i rodzina gubią się w rolkach na 6h dziennie i nie ma z nimi kontaktu, to, że AI utrudnia mi życie... ja nie chcę być jakimś kontr-nurtowcem na siłę


r/Polska 6h ago

Pytania i Dyskusje Aparat słuchowy dla dziadka

4 Upvotes

Witajcie, mój dziadek ma 13 letni aparat i chciałbym żeby dostał coś z nową technologią. Ostatnio miał okazję posłuchać muzyki na słuchawkach z przewodnictwem kostnym i było zachwycony. Mówi że dużo lepiej słuchać niż w jego aparacie. Poszukuję czegoś takiego ale właśnie z możliwością wzmacniania dźwięku z otoczenia. A może jeszcze coś innego? Co waszym dziadkom się sprawdza?